środa, 15 maja 2013

Oni.

 "Powiedział, że zawsze mnie przytuli. Powiedziała, że zawsze poda mi rękę"

Był sobie Chłopak i była Dziewczyna... Oboje wybrali to samo liceum i jednakowy profil nauczania. Do tego momentu żyli zupełnie innymi sprawami i mieli innych znajomych. Spotkali się w jednej klasie, ale nawet siebie nie zauważali. On był postrzegany jako umysł ścisły. Ona w ogóle nie rozumiała jak można siedzieć po lekcjach nad zbiorem zadań z matematyki i pasjami przeglądać atlasy z mapami. Byli zupełnie inni i wydawało się, że ich losy potoczą się zupełnie inaczej.

Pewnego dnia Ona pożałowała, że jednak nie zagląda do zeszytu do matematyki, bo oceny z tego przedmiotu zaczęły drastycznie spadać. Postanowiła więc chwycić się koła ratunkowego i poprosiła Go, by spotkał się z nią i nadrobił z nią materiał. Nie zastanawiała się o czym będą rozmawiać poza lekcjami, pragnęła jedynie nauczyć się czegoś, by nie narazić się na zdenerwowanie rodziców. On zaprosił ją do siebie do domu, miała jedynie zabrać ze sobą swój zeszyt (w którym nawiasem mówiąc niewiele notatek było). Tego dnia Dziewczyna była u niego kilka dobrych godzin. Została poczęstowana przez Jego Mamę pysznymi plackami z jabłkami i kawą cappucino. Ale czy się czegoś nauczyła? W końcu to było jej  głównym celem. Coś do głowy jej wpadło  na pewno z tych nieznośnych wzorów matematycznych wtedy, jak i za każdym kolejnym razem, gdy On ją uczył.
 Jednak z czasem Ona zauważyła, że więcej czasu poświęcają na rozmowę i wymianę wspomnień. Dziewczyna tak naprawdę nie znała bowiem Chłopaka wcześniej, zawsze kojarzył jej się tylko i wyłącznie ze szkołą. Okazało się jednak, że jest On bardzo ciekawą osobowością, potrafiącą ją rozbawić i wzruszyć. Nie wiedzieć czemu zaczęła szukać w szkole kontaktu z nim, On też tak jakby wciąż był obok niej na szkolnym korytarzu... Oboje jednak nie wypowiadali swoich uczuć głośno, choć już każdy z ich znajomych widział, że coś pomiędzy nimi zaiskrzyło.

Pewnego dnia Chłopak miał przed sobą egzamin na prawo jazdy i poprosił ją, by trzymała za Niego kciuki. Mimo, że czuł się pewnie, droczył się z nią, że jednak mu się to nie uda. Ona pełna wiary w Niego, która trwa po dziś dzień mówiła głośno o tym, że na pewno zostanie kierowcą po tym egzaminie. Postanowili, że się założą o to kto ma rację, jednak Ona nie wiedziała co ma być nagrodą. On powiedział wtedy, że wygraną będzie ich wspólne wyjście do kina. Ona uśmiechnęła się i spytała, co będzie musiał zrobić przegrany. On poprosił ją, by było to także ich wspólne spotkanie. Nie pokazała wtedy jak bardzo się ucieszyła z Jego propozycji, zresztą wciąż nie wiedziała co ma myśleć o jego sugestii. Czy to miało być tylko wyjście dwojga znajomych na często grany wówczas film ? Czy jednak On też coś do niej czuje.

Kilka dni później Chłopak zdał egzamin i już na następny dzień poszli razem do kina. On ubrany był w jej ulubiony sweter. Czuła, że zaczyna się rumienić w Jego obecności. Jeśli spytałby ją o czym był film, niestety musiałaby coś wymyślić, bo nie miała zielonego pojęcia... Przez cały film a potem spacer po nim czuła się jakoś tak magicznie, jak nigdy do tej pory. Po kinie umówieni byli ze znajomymi w knajpce i faktycznie tam dotarli. Uznali jednak, że chcą usiąść przy osobnym stoliku, tłumacząc się, że przy tym wynajętym przez kolegów nie ma miejsca (było coś w tym prawdy;). Ona z tego wieczoru pamięta świeczki, którymi ogrzewała swoje dłonie. On natomiast pamięta śnieg z oknem, który sypał jak przystało na  1 grudnia...
 
 
To był początek Ich wspólnej przygody, która trwa już wiele lat. Obecnie mieszkają w Paryżu wraz ze swoją córeczką, która powstała w imię Ich Miłości przyrzeczonej 15 maja 2010 roku o godzinie 17 w Skarżysku - Kamiennej. Od tamtego momentu minęło już 3 lata, a oni wciąż trwają ze sobą. Zarówno On, jak i Ona po tych wszystkich latach wiedzą, jak bardzo trzeba pielęgnować uczucie, by nie wygasło. Ich wspólnym sekretem jest szczera rozmowa oraz wzajemne dbanie o siebie. Cokolwiek by się wydarzyło w Ich życiu, zawsze będą dla siebie Przyjaciółmi i nigdy siebie nie zawiodą.
A jak będzie wyglądało ich życie w następnych latach? 
Scenariusz napiszą Oni sami, bo to do Nich należeć będzie zawsze ostatnie słowo.

13 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia. Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Mamiczko :)) Wzajemnie!

      Usuń
  2. A tą wspomnianą knajpką było zapewne... Capo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach!Pamiętam jak Colgate nagle na każdej przerwie stał z nami i konwersował :) A to wszystko żeby znaleźć się bliżej Miłej :) I ten wieczór w Capo też pamiętam,my siedzieliśmy przy stoliku i gadaliśmy,że nie siedliście z nami więc to już musi być prawdziwa randka :)A na jednej lekcji matematyki to nawet z Tobą byłam :)Fajnie tak powspominać...Ja wtedy byłam w związku z Gondżą :)Hania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :)) Teraz to mnie rozwaliłaś :D Byłaś w związku z Gonją, ale sercem z Piegiem ;))Mam nadzieję także, że i Ty skorzystałaś choć trochę z tych lekcji matematyki :) Buziak!

      Usuń
    2. Skorzystała - zdała przecież do następnej klasy :D

      Usuń
  4. Aż mnie coś ścisnęło... ;) Szczęścia moi mili na tysiąc lat jeszcze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak...moje serce należało do Piega...a z lekcji skorzystałam-bardzo dobrze mi się ściągało od Dżuni tylko czasem Grygiel mnie po plecach stukała :) P.S. Śliczne macie zdjęcia!Buziaki dla Was Kochani!Hania

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochani, związek z Hanią był niesamowitym przeżyciem, którego nigdy nie zapomnę...ale przwcież moje serce należało wtedy do Niższego o Głowę ;) Życzę Wam, Innym i Sobie conajmniej jeszcze miliona takich Roczznic...:) G.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Was !! :)) Dziękujemy pięknie za życzenia i życzymy również tego samego :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście mój R. również dołącza się do życzeń...Był wzruszony czytając tą historię, a ja tą historię obserwowałam.... :) G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie nikt z nas nie przypuszczał, że będzie ona miała swoją kontynuację po latach! :)) Dziękujemy i R. :)

      Usuń